Z karawany dziejów

Z karawany dziejów
spośród piasków
wołaniem udręczonych ciał
wyprowadzasz Jezu
lud wiedziony Duchem.

W zrodzeniu Twoim
staje się świat
nierozerwalnością Nieba i Ziemi
oto Człowiek
w łonie Trójcy.

W całkowitą biel
Twojej ciszy
wprowadzasz mnie Jezu
ufnie zawierzoną,
staję się na nowo.

Czas i przestrzeń
obejmuje mnie Tobą.
progu Auschwitz
dosięga
plusk galilejskich fal
echem ciszy:

-Czy kochasz mnie
więcej, więcej niż inni?

-Panie, Ty wiesz…
Ty wiesz, że Cię kocham… (s.Anna)